wtorek, 30 grudnia 2014

Rozdział 6

Dalej Oczami Alex

Wróciłam do chłopaków a 5 min. Później Harry nie odzywałam się do niego ani słowem chociaż widziałam jak cały czas się we mnie wpatrywał. Szczerze to miałam go dość. Szliśmy miedzy korytarzami zamku. Weszliśmy do jednego pomieszczenia i już wszyscy zaczęli robić Sb selfie. Boże. Ja tam zrobiłam jakieś dwa zdjęcia i tyle. Szłam na końcu i już miałam wychodzić kiedy ktoś a raczej Harry zatrzymał mnie. Patrzył na mnie tymi zielonymi ślepiami.
- Przepraszam-powiedział- Nie wiem co mi się stało ja naprawdę nie chciałem
- Co ty pieprzysz?! Poroszę cię chociaż nie tłumacz się
- I co teraz będziesz udawać że się nie znamy co? A może ty po prostu wstydzisz się ze mną zadawać co?
- No teraz to już przeginasz. Nigdy nie wstydziłam się z nikim rozmawiać. A poza tym to ty za początku zachowywałeś się jakbym nie wiem co ci zrobiła
- No to może powinienem cię błagać o przebaczenie
- weź mam gdzieś te twoje przeprosiny. Najlepiej niech wszystko zastanie tak jak na początku
-Czyli jak?
- Nie pamiętasz jacy dla siebie byliśmy kiedy przyszłam do szkoły?
- Pamiętam
- To dobrze i tak ma zostać
- Jak sobie życzysz. I tak niedługo przyjdziesz i będziesz prosić to przyjaźń
- Niedoczekanie twoje- powiedziałam i wyszłam.
Byłam na niego wkurwiona na maksa. Reszta dnia minęła tak że Niall i Zayn o niczym nie wiedzieli bo Harry był Zasze w innym miejscu. Zauważyłam nawet że Ashley zaczęła się do niego przystawiać. Szczerze obydwoje są siebie warci.
- Alex możemy pogdać- usłyszałam głos Nialla. No  co znowu?
- mhm ok.
Pociągnął mnie na inny korytarz. I spojrzał się na mnie.
- Coś się stało?- spytałam
- Nie tylko wiem że Ashley to twoja przyrodnia siostra ale jak dla mnie Harry nie powinien się z nią zadawać
- Czemu tak się o niego martwisz to jego życie i niech sobie robi co chce
- Wiem ale ona nie wygląda na dziewczynę która jest stała w uczuciach tylko na taka która lubi jednorazowe numerki albo związki na pokaz.
- No co ty nie powiesz Horan. I wiesz musze przyznać ci rację taka jest.
- No to błagam pogadaj z nim ja wiem że on tez na takiego wygląda ale jest zupełnie inny.
- Na pewno nie pokłóciliśmy się
- O co?
- Długa historia.
- Spokojnie mamy czas gadaj.
- No dobra.
I opowiedziałam mu całą historię trwało to chyba z 5min.
- Wow. To nieźle. Będę z nim musiał o tym pogadać.
- No coś ty ani mi się waż powiedziałam ci to żebyś wiedział ale masz nikomu nie mówić i udawać przy Harrym że nic nie wiesz.
- Dobra ale co zrobimy żeby przestał gadać z tą Ashley?
- Nie wiem i szczerze wątpię czy jakbyśmy go zaczęli przekonywać to by coś pomogło. Niech się sam przekona na własnej skórze i tyle.
- A może ja z nim pogadam skoro ty z nim gadać nie będziesz?
- Możesz spróbować życzę powodzenia.
Wróciliśmy do reszty po całym zwiedzaniu wróciliśmy do naszego tymczasowego miejsca pobytu. Poszliśmy z Zaynem się przejść do parku a potem na pizzę. A Niall został z Harrym.




Ten rozdział jest specjalnie wcześniej dla tych co komentują bardzo dziękuje za to. To Dla mnie wielka motywacja

I Życzę wam wszystkim udanego sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku

Następny rozdział będzie w czwartek


niedziela, 28 grudnia 2014

Libster Award

Nominacja od bloga The monster + Dziękuje za nominację

Pytania
1. Czy jesteś usatysfakcjonowana tym, jak prezentuje się twój blog?
Odp. Raczej tak

2. Na co zwracasz największa uwagę, gdy przeglądasz blogi innych?
Odp. Na to jak jest pisany i o czym jest  

3. Jaki film zyskał miano twojego ulubionego?
Odp. This is us

4. Co motywuje Cię do blogowania?
Odp. To że podoba się to moim znajomym

5. Jaką książkę przeczytałaś ostatnio?
Odp. Książkę Lauren Kate ,, Upadli''

6. Jaki jest twój ulubiony aktor?
Odp. Taylor Lautner

7. Co sprawia Ci największą radość?
Odp. Taniec i pisanie

8. Gdybyś mogła zabrać ze sobą na bezludną wyspę jedną osobę, kogo byś wzięła?
Odp. Moja najlepszą przyjaciółkę

9. Jaką ludzką cechę uważasz za najbardziej irytującą?
Odp. złośliwość

10. Co zajmuje najwięcej twojego czasu?
Odp. Poza nauką to rysowanie

11. Jakie masz plany na przyszłość, jaki zawód masz zamiar wybrać?
Odp. - Nauczyć się angielskiego
        - Wyjazd do Londynu 
a do zawodu to jeszcze nie wiem

        Nominowane Blogi
           Woman with a demons
                     Harry Styles                       



Moje Pytania
1. Co lubisz robić w wolnym czasie?
2.  Do jakich fandomów należysz?
3. Jaki jest twój ulubiony film?
4. Gdzie chciałabyś spędzić ferie lub wakacje?
5. Jaki był najgorszy prezent który dostałaś pod choinkę?
6. Jaki jest twój ulubiony kolor?
7. Twój ulubieniec z One Direction.?
8. Dlaczego zaczęłaś pisać bloga?
9. Z jakiego województwa jesteś?
10. Masz rodzeństwo?
11. Ile masz lat?

Rozdział 5

Nawet nie zauważyłam kiedy ruszyliśmy, bo Harry zaczął ze mną gadać odwróciłam się i zobaczyłam że Zayn siedzi z Niellem. Po paru minutach znowu się zamieniliśmy i siedziałam z Zaynem.
- O czym z tobą gadał?
- Mmm… powiem ci później ok.?
- ok.
Przez resztę drogi gadaliśmy, wygłupialiśmy się to oczywiste i gdy już był wieczór postanowiłam posłuchać muzyki. O 20 dojechaliśmy na miejsce nie było aż tak źle. Po obczajeniu wszystkiego zastaliśmy przydzieleni do pokojów ja byłam no oczywiście z Zaynem, Niallem i z Harrym . Weszliśmy do pokoju zajęłam łóżko przy ścianie.
- No ej ono jest moje- krzyknał Harry
- no chyba nie- odpowiedziałam
I ruszyłam biegiem w stronę łóżka i zaraz potem Harrym no ale ja byłam pierwsza. Wskoczył na łóżko obok mnie uśmiechnięty a ja go zepchnęłam na podłogę. A Zayn zaczął się brechtać. Harry wstał naburmuszony i wskoczył na łóżko obok i przykrył się kołdrą pod samą głowę.
- No ee będziesz się fochać jak male dziecko?- spytałam
- A wiesz że są dwa rodzaje focha?- powiedział
- nie wiem więc możesz mi powiedzieć
- Pierwszy to zwykły foch a drugi to fachowe obciąganie ch*ja. – uśmiechnął się.
- Hahaha bardzo pomysłowe ty zboczusiu.
No i tak przez resztę wieczoru. Było bardzo fajnie, nie myślałam że może mi się tak podobać. Ostatni raz byłam tak szczęśliwa na również na wycieczce do Californii. O północy położyliśmy się spać. Nie mogłam usnąć nie wiem czemu jakoś tak nagle zrobiło się smutno. Może to z tęsknoty za przyjaciółmi, nigdy nie rozstawaliśmy się dłużej niż na tydzień a tu błagam was cały miesiąc.

Następny dzień
Obudził mnie głos nauczycielki która nas budziła. Podniosłam się i spojrzałam na wyświetlacz w telefonie 6 rano. Ich chyba gnie. Wstałam i poszłam szybko do łazienki póki chłopacy jeszcze spali zrobiłam poranną toaletę i założyłam to
( bez plecaka i okularów i pierścionka) i wyszłam. No w końcu się obudzili
- No w końcu- powiedział Harry
- Nie przesadzaj założę się że będziesz dłużej niż ja
- Zobaczymy- i wstał w samych bokserkach. Trzeba przyznać że ma niezła klatę, ale i tak to na mnie nie działa.
- Weź się idź ubierz
- A jeśli nie to co? Będziesz się wpatrywać prawda?
- No  chyba cię głowa boli
- Heh ja wiem swoje
- Dobra idź już do tej łazienki
- Pójdziesz ze mną?
- Nie? Spierdalaj
- Dobra dobra
I wszedł do łazienki.
- No no muszę przyznać że to było śmieszne- stwierdził Niall
Nie wytrzymałam i rzuciłam w niego poduszką.
- No już nie gorączkuj się
- hahaha bardzo śmieszne- powiedziałam i padłam na łóżko
Po 10 min. Wyszedł Harry ubrany w białe converse, biały T-shirt i czarne dżinsy. Potem poszedł Zayn i na końcu Niall. Zeszliśmy na dół i poszliśmy na stołówkę zjedliśmy śniadanie. A o 7:40 odbyła się zbiórka ( Jesteśmy w Szkocji) i wsiedliśmy do busa i pojechaliśmy do
Drummond Gardens. Zwiedzaliśmy, robiliśmy zdjęcia i itp. Szłam Między drzewami kiedy nagle pojawił się Harry.
- hejo- powiedział i zbliżył się blisko stanowczo za blisko
- hej- powiedziałam i cofnęłam się
- No nie odchodź
- To przestań cały czas podchodzić
- Mhm pomyślmy … nie- powiedział
I złapał mnie w talii. Przybliżył swoje usta do mojej szyji i zaczął ją całować, ale przeliczył się trochę ja nie jestem jak inne dziewczyny taka bezbronna ja właśnie potrafię więcej niż on ale nie chciałam zrobić mu nic złego więc z całej pety kopnęłam go w krocze. Upadł na ziemię i zaczął zwijać się z bólu.
- No mam nadzieję że więcej nie będziesz robił takich żeby bo to skończy się dla ciebie gorzej- powiedziałam i odeszłam


Przepraszam że rozdział trochę się opóźnił. Mam nadzieje że wam się podoba. Następny pojawi się w środę

wtorek, 23 grudnia 2014

Rozdział 4


Oczami Alex
I znowu to co zwykle: wstałam, zrobiłam poranną toaletę, przebrałam się tym razem w czerwone rurki, biała bluzkę i niebieską marynarkę i czarne converse. Wzięłam torbę i wyszłam. Nie widziałam nikogo z ,,rodziny’’ ale w szkole i tak pewnie spotkam Ashley. Po 10 min. Byłam w szkole w klasie i w ławce razem z Zaynem. Mieliśmy godzinę wychowawczą. Pewnie jakieś nudy będą jakieś nudy. Weszła nasza wychowawczyni i usiadła
- Moi drodzy chcę was poinformować że w tą sobotę wyjeżdżamy na kilku dniową wycieczkę i nie chcę przyjmować odmowy. Dziś jest środa tak więc macie dużo czasu na spakowanie się.
Myślałam że padnę nie ma odmowy i w sobotę wyjazd JPDL. Przeszła po klasie dając nam karki z rzeczami jakie trzeba zabrać:
1.    ubrania, bielizna, buty
2.    legitymację
3.    ręczniki
4.    strój kąpielowy
5.    pieniądze
I chyba tyle boże ja nie jadę nie ma mowy. Spojrzałam na Zayna cieszył się jak małe dziecko.
- haha tak się cieszę że jedziemy oczywiście Alex że będziemy razem w pokoju- opowiedział z uśmiechem. Spojrzałam na niego spod byka.
Po lekcji wyszłam szybko z klasy
- Ej Alex zaczekaj- krzyknął Zayn
- Czego?
- Gówna psiego. No Alex czego jesteś zła nie cieszysz się z tej wycieczki?
- Szczerze to niezbyt. Chyba nie jadę
- Alex nie ma się czego bać. Jak co to zawsze będę przy tobie ok?
- niech ci będzie- uśmiechnęłam się. Może rzeczywiście będzie fajnie.
A gdy się zgodziłam Zayn mnie przytulił. Zaciągnęłam się jego zapachem. Mogłabym go codziennie przytulać. Kolejne dni mijały dosyć szybko. W piątek po lekcjach wróciłam do domu i zaczęłam się pakować. Ściągnęłam dużą walizkę z szafy. I zaczęłam pakowanie ręczniki, buty no tu będzie problem. Ostatecznie wzięłam czarne botki, białe converse, białe Jordany, czarne vasny i jakieś buty na basen. A z ciuchów: oczywiście czarne podarte dżinsy x2 jasne dżinsy, jakieś legginsy białe i czarne bluzki i na koniec jedną bluzę i jakąś czapkę (nie chodzi o zimową) no i jakąś sukienkę i szpilki bo ma być impreza a przecież będę musiała pójść no i wiele innych.

6:00
O boże nigdy tak wcześnie nie będę jeździć na wycieczki jak na złość Ashley tez jedzie. Razem z Zaynem, Niallem i Harrym staliśmy i czekaliśmy na resztę no brakowało 3 osób i pani pozwoliła nam wejść. Siedliśmy razem z Zaynem gdzieś przy końcu a za nami Niall i Harry.
Jechaliśmy już 2 godz. I gdy zatrzymaliśmy się większość osób poszła do łazienki zostałam ja i Harry no pięknie. Nie będę zwracać na niego uwagi. Dlatego wbiłam wzrok w szybę. Nagle usłyszałam że siedzenie obok mnie się ugina. Odwróciłam się w tą stronę i spotkałam wzrok Harry’ego. Patrzył się na mnie tymi zielonymi oczami. Patrzył się a mnie to już denerwowało
- Co się lampisz?
- Bo mam oczy
- Coś ty nie wiedziałam olśniłeś mnie
- No  co ty nie powiesz. Chciałem pogadać
- o czym?
- no chciałem cię przeprosić że wtedy tak wybuchłem, powinienem się opanować-powiedział ze spuszczonym wzrokiem
- um… spoko nic się nie stało też trochę przesadziłam- powiedziałam

Podniósł oczy i uśmiechnął się uwodzicielko. Heh żeby to jeszcze na mnie działało. Nawet nie zauważyłam kiedy ruszyliśmy...



Rozdział trochę wcześniej mam nadzieję że się podoba, a rozdział 5 będzie w sobotę lub piątek 


Poza tym Wesołych Świąt wam życzę i wspaniałych prezentów

No i jutro nasz Lou ma urodziny!!!!!! <3 font="">

sobota, 20 grudnia 2014

....

Przy ostatnim rozdziale nie napisałam kiedy będzie następny, więc informuje że następny rozdział pojawi się w środę

piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział 3



Podniosłam głowę do góry i zobaczyłam Harrego. Ugh!
- Uważaj jak chodzisz- rzucił oschle. Nie zamierzałam być mu dłużna.
- Tylko że ja mam oczy i widzę gdzie idę a ty chyba nie.- powiedziałam. Zauważyłam że był zły. Nawet bardzo.
- Nie wkurzaj mnie
- Bo co?
Spojrzał a mnie ze zgrozą i odszedł. W sumie to dobrze, bo nie miałam zamiaru się z nim kłócić. Wróciłam do domu. I zaczęłam robić lekcje. Trochę się zeszło a dokładnie to 2,5 godziny. Potem poszłam się przebrać nie dużo bo zmieniłam spodnie. No  i wyszłam muszę przyznać że Londyn jest piękny nocą.
 A oto kilka zdjęć 
 ostatnie 

Spacerowało się świetnie tylko trochę było smutno i  nie wiem czemu? No jasne przecież w NY nigdy nie byłam sama wieczorami co prawda byłam też na dworze ale z Lukiem, Mattem i czasami z Ashtonem i a to chodziliśmy na jakieś imprezy albo były konkursy taneczne i wiele innych zajęć. Pospacerowałam jeszcze trochę i postanowiłam już wracać, bo była już 21 a muszę jutro wcześnie wstać. Gdy wróciłam poszłam się umyć potem wysuszyłam włosy przebrałam się w piżamę i chciałam się położyć spać ale coś mnie tchnęło i wzięłam moją gitarę wyszłam na balkon i zaczęłam śpiewać. Kocham to! To chyba jedyna rzecz jaką kocham chodzi ogólnie o ludzi i zajęcia.
Gdy skończyłam śpiewać postanowiłam spojrzeć na drogę i zobaczyłam kogoś kto mi się przygląda z pewnością nie była to kobieta. To  był mężczyzna wysoki i dobrze zbudowany ale nic więcej nie mogłam dojrzeć. Postanowiłam nie zwracać na niego uwagi i pograłam jeszcze z 10 min. I gdy już odchodziłam zobaczyłam że nadal tam jest. Ugh! Wkurza mnie to. Postawiłam gitarę i poszłam spać.

*kilka godzin wcześniej oczami Harrego*
Ugh! W kurzyła mnie i to bardzo. Nie wiem czemu jej nie lubię, denerwuje mnie jak gada z Zaynem i jak idą po szkole razem się śmiejąc i jeszcze przed chwilą jak na nią wpadłem. Na początku się zdziwiłem szła z deskorolką? One umie na niej jeździć? Wow! No  przecież jest z NY ludzie z tego miasta są albo zdolni albo głupi. Szczerze chociaż trudno mi to przyznać ale Alex należy do tych zdolnych. A przekonałem się tym gdy stałem pod jej domem wieczorem i słuchałem jak śpiewa jak anioł ale nadal jej nie lubię.

Wróciłem do domu rodziców nadal nie ma szczerze to mi zwisa czy są czy ich nie ma. Poszedłem do pokoju zrobiłem lekcje i poszłem się umyć. Gdy byłem pod prysznicem nagle pomyślałem o Alex. Ciekawe jak smakują jej usta? Ciekawe co by było jak by tu ze mną stała. No kurwa no dlaczego nie mogę przestać o niej myśleć. Wyszłem, wytarłem się i założyłem bokserki i poszedłem spać.

środa, 17 grudnia 2014

Rozdział 2



Oczami Alex
Musiałam pójść Zayn wydawał się spoko ale co bym mu powiedziała gdyby zaczął dopytywać się o rodzinę i tak cud że mu powiedziałam o Ashley. Wróciłam do domu iposzłam do pokoju robić lekcje Kiedy już je kończyłam usłyszałam dzwonek sms



Po skończonej rozmowie postanowiłam trochę poćwiczyć. To że nie jestem w NY to nie znaczy że tam stracić formę do której dążyłam bardzo długo. Zrobiłam 50 pompek, 60 brzuszków i 150 przysiadów no na dziś starczy. Poszłam się umyć i spać.









Następny dzień
Obudziło mnie słońce otworzyłam oczy i znowu usłyszałam dźwięk sms ty razem był od zayna .


Wstałam i poszłam się przebrać. Wzięłam torbę i zeszłam na dół. Boże że oni nie widzą jak ona się ubiera chodzi o Ashley. Wygląda jak pierwsza lepsza dziwka. Wysokie czerwone szpilki, jakaś krótka sukienka + 3 tony makijażu. To jest chore. Wyszłam i praktycznie od razu zauważyłam Zayna idącego w stronę mojego domu.
- Hej- przywitałam się
- Hejo- odpowiedział wyciągając papierosa. Muszę przyznać że było mu z nim do twarzy
- Co tam u ciebie?- spytał
- ok a co u cb?
- tez dobrze.
I ruszyliśmy w stronę szkoły. Po 10 minutach byliśmy na miejscu. Weszliśmy do szkoły a potem do klasy cały czas rozmawiając. Weszliśmy do klasy i usiedliśmy w jednej ławce za Niallem i Harrym.
Niall jak zwykle jadł jakieś ciastka boże jak to możliwe że tyle je a jest chudy.
- hej- powiedział z uśmiechem na paszczy
- siema- odpowiedziałam. Zauważyłam że jak Harry mnie widzi to zaraz robi się zły nie wiadomo o co. Chyba ma jakiś problem z moją osobą. Niech się wali. Nawet ani razu się do niego nie odezwałam. Po nudnej lekcji poszliśmy na kolejna i na kolejna potem na lunch. Siedliśmy w piątkę ja, Zayn, Niall, Harry i Liam, Który jest starszy o rok. W sumie jest bardzo fajny. Siedzieliśmy gadaliśmy i śmialiśmy się jak starzy znajomi. O 14 skończyłam zajęcia trochę wcześniej. Wróciłam szybko do domu zostawiłam torbę i przebrałam się w krótkie jasne dżinsy do tego biała bokserkę i czerwono- czarno koszulę w kratkę i czarne vansy i deskorolkę i wyszłam. Zaczęłam jechać w stronę parku. Kiedy już dojechałam było w nim pięknie i jeszcze tak mało ludzi. Och, Yeah! Coś co lubię. Uwielbiam miejsca gdzie jest spokojnie. Nagle usłyszałam wibracje w telefonie. Kolejny sms od Luka
* rozmowa sms*
- Siema młoda co tam u ciebie?
- Hejo staruchu nic właśnie sobie jeżdżę na desce a co u ciebie?
- Nudy tylko a nikogo nie wpadnij :*
- Heh o to nie musisz się bać bo akurat jest mało ludu w tym parku
- ;) Alex a przyjedziesz w wakacje od NY?
- Pewnie co to za wakacje bez was
- ja ci powiem do dupy. Przecież nie ma to jak odpały ze mną
- :3 Jaki skromniś
- Jak zawsze.
- Ja już kończę. Pa
- Papa
*koniec*

Pojeździłam jeszcze 2 godziny i postanowiłam wracać gdyż muszę jeszcze odrobić lekcje a wieczorem chcę jeszcze iść na nocny spacer po Londynie. Już nie jechałam bo mi się nie chciało, więc szłam.


Podziwiałam zachód słońca w końcu było już po 16. Zrobiłam zdjęcie i wydaje mi się że wyszło całkiem ładnie. Szłam dalej gdy nagle ktoś na mnie wpadł. Podniosłam głowę do góry i zobaczyłam … .







No to rozdział 2 skończony jeśli ktoś to czyta to niech skomentuje.
Następny rozdział w sobotę

niedziela, 14 grudnia 2014

Rozdział 1

Rozdział 1

Oczami Alex

Kolejna przeprowadzka, kolejna szkoła, i znowu to samo. Nienawidzę takiego życia chciałabym zostać w Nowym Yorku na zawsze tam gdzie są moi znajomi mówię o Luku, Ashtonie i Matt’ cie. 1000 razy wolałbym zostać tam nawet sama bez tej popierdoloniej rodzinki. Tego to nawet rodziną nie można nazwać nie mam taty zostawił nas gdy miałam 4 lata, potem matka znalazła sobie jakiego przydupasa z jego córeczką, następnie umarł mój brat i stałam się powietrzem dla wszystkich. W sumie wole to niż jakieś czepianie się. Na początku przejmowałam się tym i chciałam być idealna ale i tak to nic nie dało. A żeby spędzać mniej czasu w domu zapisałam się do szkoły muzycznej. No ale teraz nwm co mam robić mam 17 lat nie jestem pełnoletnia i nie mogę wyjechać czyli przez 1 rok raczej nie będę do tej szkoły chodziła bo taka jest tylko w NY.  Ale za to mogę coś rysować kocham rysować może to stanie się moim zajęciem tutaj. Dobra koniec tego rozmyślania czas iść do tej szkoły.
Założyłam czarne dżinsy, białą bluzkę, czarne converse i kurtkę oczywiście czarna. Czarny to mój ulubiony kolor. Jak zauważyliście nie maluje się w przeciwieństwie od Ashley ( moja przyrodnia siostra). Wzięłam torbę i zeszłam na dół. Cała rodzinka w siedziała w kuchni wiec mogłam wyjść niezauważona i tak się stało. Droga zajęła mi 15 min. No w pierwszy dzień w nowej szkole trzeba pokazać że z nowymi się nie zadziera. Jak weszłam do szkoły niektórzy na mnie patrzyli ale ja nie zwracałam na nich uwagi bo musiałam pójść jeszcze do dyrektorki po plan lekcji za do zajęć zostało mi 6 min. Zapukałam do drzwi i  usłyszałam – Proszę- więc weszłam i  zobaczyłam średniego wieku kobietę, do brzydkich nie należała ale do ładnych tez nie. Taka przeciętna
- Dzień dobry- powiedziałam
- Dzień dobry. Ty pewnie jesteś Alex Evans ?- zapytała Kobieta
- Tak to ja.
- Ja jestem Anna Parker.- powiedziała i wręczyła mi plan lekcji. Podziękowałam i wyszłam
Najpierw miałam matmę. Nawet spoko lubię ten przedmiot uczy jak dobrze myśleć a to się często przydaje. Ruszyłam do klasy nr. 13 była na dole. Weszłam do Sali akurat nikt nie zwrócił na mnie uwagi i bardzo dobrze. Usiadłam w ostatniej ławce. Zostały jeszcze 2 min.
Rozpakowałam się i zaczęłam czekać na dzwonek. Ale spokój zakłócili wbiegający roześmiani chłopacy. Pierwszy miał blond włosy, drugi czarne i ciemną karnacje, a trzeci kręcone brązowe włosy. Wszyscy mieli tatuaże ale szpan ja tez mam tatuaże i jakoś się nimi nie chwale. Ten blondi i loczek usiedli w ławce obok. A Mulat niestety usiadł do mnie. Ugh!
Jak mnie wkurzy to nie ręczę za siebie.
- hej jestem Zayn- uśmiechnął się do mnie
- Alex- odpowiedziałam krótko. Nie miałam zamiaru z nim rozmawiać. Ale ten nie zamierzał przestać
- Skąd jesteś bo nie wydaje mi się że jesteś stąd- powiedział z tym swoim uśmiechem. Stwierdzam że chyba lubi wkurwiać ludzi.
- to dobrze ci się wydaje- odpowiedziałam
- widać że nie lubisz gadać z nieznajomymi. No zaraz mu rozwalę ten łeb
- A co cię to interesuje?- sytałam dosyć chamsko no w końcu cała ja
- a wiesz lubię poznawać nowych ludzi czyli w tym wiedzieć coś o nich
- Ugh! Odpowiem ci ale potem dajesz mi święty spokój
- ok.- roześmiał się
- Z NY. Pasuje
- Tak
No w końcu Nauczyciel wszedł do Sali, sprawdził listę no  nie jestem na początku więc jest ok. A lekcja minęła dosyć szybko. Po  wyjściu z Sali dokładnie przepatrzyłam plan i stwierdziłam ze jeszcze 5 lekcji i do domu. Pozostałe lekcje były bardzooo nudne no i jak zwykle pan Zayn Malik siedział cały czas ze mną. Wkurwia mnie to. Po lekcjach zaczęłam iść do domu ale on znowu mnie zatrzymał
- Alex Zaczekaj chwile- krzyknął.
Stanęłam i odwróciłam się do niego
- Co chcesz?- spytałam
- A pogadać
- o czym?
- o wszystkim. Chciałbym cię lepiej poznać
- uważam że lepiej nie
- no weź! Czemu zagrywasz taka niedostępną
- ja nie zgrywam niedostępnej po prostu taka jestem i tyle
- chyba tylko dla tych których nie znasz
- może
- No Alex proszę cię chodź na spacer do parku albo na kawę
- Ugh! No dobra
I ruszyliśmy w stronę parku.

Oczami Zayn’a
Polubiłem Alex nie wiem czemu jest taka. Może po prostu nie ufa ludziom. Chciałbym się o niej więcej dowiedzieć. Szliśmy w ciszy więc postanowiłem to zmienić
- A więc jesteś z NY. Powiedz jak tam jest?
- Tak jak wszędzie tylko że tam są ludzie których się zna
-  Miałaś tam znajomych?
- Nie nie miałam jestem odludkiem- odpowiedziała sarkastycznie
- Tak masz racje głupie pytanie- zaśmiałem się- to jak mieli na imię?
- Luke, Ashton i Matt to moi najlepsi przyjaciele a tak troche dalej to Mike i  Patric
- Sami chłopacy nieźle
- Masz problem?- spytała
- Ja nigdy w życiu
- No to dobrze. To teraz ty coś o sobie opowiedz
- No dobra. No nie mam rodzeństwa. Przyjaźnię się z Harrym i Niellem. Lubię grać w piłkę no i ogólnie sport.
- Coś mało tych wiadomości panie Malik

- To niech pani Evans powie mi coś jeszcze o sobie to może i ja powiem
- Niech ci będzie. No mam przyrodnią siostrę. W NY chodziłam do szkoły muzycznej…
- Wow- przerwałem jej- grałaś na czymś?
- Nie coś ty siedziałam tam tylko. Heh grałam na gitarze i pianie, trochę śpiewałam ale najwięcej  tańczyłam. Wiesz jest już późno musze lecieć pa
- Zaczekaj daj mi swój numer
- ok. 698 964 6**
- Ale zboczony ten numer
- Nie wkurzaj mnie już
- dobra pa
I rozeszliśmy się.




no to kolejny rozdział będzie we wtorek lub środę 
Jeśli możecie to komentujcie 

bohaterowie

Alex Evans 
17 lat
Urodziny:06.06.1997
Jest z Nowego Yorku

Harry Styles
17 lat
Urodziny:01.02.1997
Jest z Londynu

Zayn Malik
 17 lat
Urodziny: 12.01.1997
Jest z Bradford

Niall Horan
17 lat
Urodziny: 13.09.1997
Jest z Londynu

Luke Hemmings
17 lat
Urodziny: 16.07.1997
Jest: Z Nowego Yorku i tam mieszka 


Ashton Irwin
17 lat
Urodziny: 07.07.1997
Jest: Z Nowego Yorku i tam mieszka

Matt Black
17 lat
Urodziny: 09.03.1997
Jest: Z Nowego Yorku i tam mieszka

Louis Tomlinson
18 lat
Urodziny: 24.12.1996
Jest: z Londynu

Liam Payne 
18 lat
Urodziny: 29.08.1996
Jest: z Londynu

Ashley Blake
17 lat
Urodziny: 13.11.1997
Jest: z Nowego Yorku
Przyrodnia siostra Alex 

Oliver
Anioł 
Wiek, nazwisko i data urodzenia nie znane 

Max
Anioł
Wiek, nazwisko i data urodzenia nie znane 

Justin
Anioł 
Wiek, nazwisko i data urodzenia nie znane 


Bohaterowie będą aktualizowani 

Prolog

 Prolog
Ona- dziewczyna, która nie dawno przeprowadziła się do nowego miasta. Jest miła, pewna siebie i nie potrafi kochać.

On- jest chłopakiem, który chodzi z nią do tej samej klasy, jest również pewny siebie, szuka prawdziwej miłości.
Chodzą ze soba do jednej klasy, z początku się nienawidzą, później powstaje przyjaźni, która może przerodzi się w coś innego. 


Zapraszam do czytania

Hej!

To będzie blog o 1D. Rozdziały będą dodawane raz lub dwa razy w tygodniu. Mam nadzieję że wam się spodoba