piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział 3



Podniosłam głowę do góry i zobaczyłam Harrego. Ugh!
- Uważaj jak chodzisz- rzucił oschle. Nie zamierzałam być mu dłużna.
- Tylko że ja mam oczy i widzę gdzie idę a ty chyba nie.- powiedziałam. Zauważyłam że był zły. Nawet bardzo.
- Nie wkurzaj mnie
- Bo co?
Spojrzał a mnie ze zgrozą i odszedł. W sumie to dobrze, bo nie miałam zamiaru się z nim kłócić. Wróciłam do domu. I zaczęłam robić lekcje. Trochę się zeszło a dokładnie to 2,5 godziny. Potem poszłam się przebrać nie dużo bo zmieniłam spodnie. No  i wyszłam muszę przyznać że Londyn jest piękny nocą.
 A oto kilka zdjęć 
 ostatnie 

Spacerowało się świetnie tylko trochę było smutno i  nie wiem czemu? No jasne przecież w NY nigdy nie byłam sama wieczorami co prawda byłam też na dworze ale z Lukiem, Mattem i czasami z Ashtonem i a to chodziliśmy na jakieś imprezy albo były konkursy taneczne i wiele innych zajęć. Pospacerowałam jeszcze trochę i postanowiłam już wracać, bo była już 21 a muszę jutro wcześnie wstać. Gdy wróciłam poszłam się umyć potem wysuszyłam włosy przebrałam się w piżamę i chciałam się położyć spać ale coś mnie tchnęło i wzięłam moją gitarę wyszłam na balkon i zaczęłam śpiewać. Kocham to! To chyba jedyna rzecz jaką kocham chodzi ogólnie o ludzi i zajęcia.
Gdy skończyłam śpiewać postanowiłam spojrzeć na drogę i zobaczyłam kogoś kto mi się przygląda z pewnością nie była to kobieta. To  był mężczyzna wysoki i dobrze zbudowany ale nic więcej nie mogłam dojrzeć. Postanowiłam nie zwracać na niego uwagi i pograłam jeszcze z 10 min. I gdy już odchodziłam zobaczyłam że nadal tam jest. Ugh! Wkurza mnie to. Postawiłam gitarę i poszłam spać.

*kilka godzin wcześniej oczami Harrego*
Ugh! W kurzyła mnie i to bardzo. Nie wiem czemu jej nie lubię, denerwuje mnie jak gada z Zaynem i jak idą po szkole razem się śmiejąc i jeszcze przed chwilą jak na nią wpadłem. Na początku się zdziwiłem szła z deskorolką? One umie na niej jeździć? Wow! No  przecież jest z NY ludzie z tego miasta są albo zdolni albo głupi. Szczerze chociaż trudno mi to przyznać ale Alex należy do tych zdolnych. A przekonałem się tym gdy stałem pod jej domem wieczorem i słuchałem jak śpiewa jak anioł ale nadal jej nie lubię.

Wróciłem do domu rodziców nadal nie ma szczerze to mi zwisa czy są czy ich nie ma. Poszedłem do pokoju zrobiłem lekcje i poszłem się umyć. Gdy byłem pod prysznicem nagle pomyślałem o Alex. Ciekawe jak smakują jej usta? Ciekawe co by było jak by tu ze mną stała. No kurwa no dlaczego nie mogę przestać o niej myśleć. Wyszłem, wytarłem się i założyłem bokserki i poszedłem spać.

5 komentarzy:

  1. Och czyżby Hazza się zakochał??!! Ale jazda :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah to Harry nienawidzi jej za to, że ona więcej czasu spędza z Zayn'em i mu się podoba? Czekam na następny i zapraszam do mnie never-toogether.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest nie samowite kocham ten blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy ona bedzie z harym? Przeczytam wszystkie rozdzialy kocham autorke

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham to i czytam wszystko

    OdpowiedzUsuń