niedziela, 28 grudnia 2014

Rozdział 5

Nawet nie zauważyłam kiedy ruszyliśmy, bo Harry zaczął ze mną gadać odwróciłam się i zobaczyłam że Zayn siedzi z Niellem. Po paru minutach znowu się zamieniliśmy i siedziałam z Zaynem.
- O czym z tobą gadał?
- Mmm… powiem ci później ok.?
- ok.
Przez resztę drogi gadaliśmy, wygłupialiśmy się to oczywiste i gdy już był wieczór postanowiłam posłuchać muzyki. O 20 dojechaliśmy na miejsce nie było aż tak źle. Po obczajeniu wszystkiego zastaliśmy przydzieleni do pokojów ja byłam no oczywiście z Zaynem, Niallem i z Harrym . Weszliśmy do pokoju zajęłam łóżko przy ścianie.
- No ej ono jest moje- krzyknał Harry
- no chyba nie- odpowiedziałam
I ruszyłam biegiem w stronę łóżka i zaraz potem Harrym no ale ja byłam pierwsza. Wskoczył na łóżko obok mnie uśmiechnięty a ja go zepchnęłam na podłogę. A Zayn zaczął się brechtać. Harry wstał naburmuszony i wskoczył na łóżko obok i przykrył się kołdrą pod samą głowę.
- No ee będziesz się fochać jak male dziecko?- spytałam
- A wiesz że są dwa rodzaje focha?- powiedział
- nie wiem więc możesz mi powiedzieć
- Pierwszy to zwykły foch a drugi to fachowe obciąganie ch*ja. – uśmiechnął się.
- Hahaha bardzo pomysłowe ty zboczusiu.
No i tak przez resztę wieczoru. Było bardzo fajnie, nie myślałam że może mi się tak podobać. Ostatni raz byłam tak szczęśliwa na również na wycieczce do Californii. O północy położyliśmy się spać. Nie mogłam usnąć nie wiem czemu jakoś tak nagle zrobiło się smutno. Może to z tęsknoty za przyjaciółmi, nigdy nie rozstawaliśmy się dłużej niż na tydzień a tu błagam was cały miesiąc.

Następny dzień
Obudził mnie głos nauczycielki która nas budziła. Podniosłam się i spojrzałam na wyświetlacz w telefonie 6 rano. Ich chyba gnie. Wstałam i poszłam szybko do łazienki póki chłopacy jeszcze spali zrobiłam poranną toaletę i założyłam to
( bez plecaka i okularów i pierścionka) i wyszłam. No w końcu się obudzili
- No w końcu- powiedział Harry
- Nie przesadzaj założę się że będziesz dłużej niż ja
- Zobaczymy- i wstał w samych bokserkach. Trzeba przyznać że ma niezła klatę, ale i tak to na mnie nie działa.
- Weź się idź ubierz
- A jeśli nie to co? Będziesz się wpatrywać prawda?
- No  chyba cię głowa boli
- Heh ja wiem swoje
- Dobra idź już do tej łazienki
- Pójdziesz ze mną?
- Nie? Spierdalaj
- Dobra dobra
I wszedł do łazienki.
- No no muszę przyznać że to było śmieszne- stwierdził Niall
Nie wytrzymałam i rzuciłam w niego poduszką.
- No już nie gorączkuj się
- hahaha bardzo śmieszne- powiedziałam i padłam na łóżko
Po 10 min. Wyszedł Harry ubrany w białe converse, biały T-shirt i czarne dżinsy. Potem poszedł Zayn i na końcu Niall. Zeszliśmy na dół i poszliśmy na stołówkę zjedliśmy śniadanie. A o 7:40 odbyła się zbiórka ( Jesteśmy w Szkocji) i wsiedliśmy do busa i pojechaliśmy do
Drummond Gardens. Zwiedzaliśmy, robiliśmy zdjęcia i itp. Szłam Między drzewami kiedy nagle pojawił się Harry.
- hejo- powiedział i zbliżył się blisko stanowczo za blisko
- hej- powiedziałam i cofnęłam się
- No nie odchodź
- To przestań cały czas podchodzić
- Mhm pomyślmy … nie- powiedział
I złapał mnie w talii. Przybliżył swoje usta do mojej szyji i zaczął ją całować, ale przeliczył się trochę ja nie jestem jak inne dziewczyny taka bezbronna ja właśnie potrafię więcej niż on ale nie chciałam zrobić mu nic złego więc z całej pety kopnęłam go w krocze. Upadł na ziemię i zaczął zwijać się z bólu.
- No mam nadzieję że więcej nie będziesz robił takich żeby bo to skończy się dla ciebie gorzej- powiedziałam i odeszłam


Przepraszam że rozdział trochę się opóźnił. Mam nadzieje że wam się podoba. Następny pojawi się w środę

4 komentarze:

  1. E> KOCHAM TEN TEKST <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie no uwielbiam <3 Alex brawo!! Musze przyznać że kolanko zawsze dobre :3 Czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jak Alex zrzuciła Harry'ego to coś mu się w głowę stało.. Czekam na następny.. never-toogether.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super Najlepszy blog

    OdpowiedzUsuń