piątek, 9 stycznia 2015

Rozdział 11

Dedykt dla Natalii, która cały dzień czekała na ten rozdział :)

Oczami Alex
No trudno jak nie chce mnie słuchać to proszę bardzo. Tylko że ja to wiem, ja to czuję że ona postąpi z nim tak jak z resztą. Wróciłam do domu była już 19. Mam 5h bo o północy muszę pójść do tego lasu. A teraz sobie potrenuję włączyłam muzykę i zaczęłam tańczyć. Ciekawe czy jest tu jakaś szkoła taneczna, albo jakiś klub taneczny czy coś w tym stylu. Gdy skończyłam była 21. Boże co by u porobić? Wyszłam z pokoju i gdy przechodziłam obok pokoju Ashley usłyszałam głos jej i Harrego. Jednak nic go nie obchodzi co mu mówiłam. Ehh co ja sobie nim głowę będę zawracać  Poszłam do kuchni wzięłam jabłko i wróciłam na górę. Położyłam się i zamknęłam oczy i przede mną pojawiła się twarz tego chłopaka z mojego snu zaraz jak on miał na imię? Oliver! No tak tylko tym razem miał skrzydła popatrzył na mnie i powiedział ,, dziś o północy w lesie. Nie masz się czego bać. Przyjdź'' i zniknął otworzyłam oczy i wiedziałam że muszę tam pójść. Muszę się dowiedzieć o co chodzi. Boże zaczynam wariować czy co. Przecież takie rzeczy nie zdarzają się w normalnym życiu. Wyszłam na balkon mimo że było już po 21 las nie wyglądał strasznie. Dobra może dla kogoś kto się boi po horrorach to może i straszny. Potem weszłam do pokoju i postanowiłam iść się umyć. Weszłam pod prysznic i odkręciłam wodę. Ugh! Gorąca znowu nie lubię ciepłej ani gorącej wody szczególnie w lato, wiosnę i jesień w zimę to jeszcze przeżyję. Zakręciłam ciepłą wodę i odkręciłam zimną. Idealna. Gdy skończyłam wzięłam ręcznik i owinęłam się nim. Wzięłam suszarkę i zaczęłam suszyć włosy po 10 min, były suche w końcu są długie to i suszenie ich trochę zajmuje. Zrzuciłam ręcznik i założyłam bieliznę, przez co było wiać moje tatuaże. O żadnym nikt nie miał pojęcia. Były trzy. Pierwszy to ten co dziś mi się pojawił na nodze i jeszcze jeden  prawie na szyi. założyłam ten zestaw. I wróciłam znowu
na łóżko. Była już 22. No kurwa czemu ten czas tak wolno płynie. Nawet nie wiem kiedy usnęłam.
Tym razem nie jestem w lesie. Stoję w parku bardzo mi znanym a parku w NY. Do tego parku przychodziłam z rodzicami kiedy byłam mała. Szłam przez park nikt nie zwracał na mnie uwagi, w pewnym momencie ktoś przeszedł przeze mnie to znaczy że jestem coś w tym stylu jak duch. Szłam dalej aż zobaczyłam dziewczynkę podobną do mnie... . Bo to byłam ja. Podbiegła do jakiegoś małego chłopczyka którym był mój brat Dylan, a na ławce siedzieli moi rodzice. Wszystko było idealne. Nagle mój sen się skończył bo się obudziłam zobaczyłam że jest już 23:45. Wstałam szybko i wyszłam z pokoju na korytarzu słychać było krzyki Ashley dobra spk nie będę zgadywać co robią. Wyszłam z mieszkania i poszłam do tego ogrodzenia był to płot ale stabilny z muru porośnięty roślinami. Szukałam jakieś furtki do przejścia ale nic takiego nie było nawet jakieś dziury dzięki której mogłabym przejść. No nic nie zostaje mi nic innego jak wspiąć się po tym płocie. To może być trochę trudne bo ten mur ma ze 2m a ja mam 162cm złapałam się jakieś mocnej gałęzi i zaczęłam się wspinać kiedy już byłam dosyć wysoko złapałam za koniec muru i już byłam na górze. Spojrzałam na las wyglądał całkiem ładnie. Zaczęłam zagłębiać się w lesie było cicho aż za cicho ale mi to nie przeszkadzało po 15min. Byłam w dosyć jasnym miejscu tego lasu.  Stałam bo nie miałam pojęcia czy iść dalej czy czekać.
- Jednak przyszłaś-usłyszałam za sobą głos
- Tak bo chce się dowiedzieć o co tu chodzi.
- Zaraz się dowiesz-powiedział ten blondyn Oliver- Ale najpierw poznasz jeszcze kogoś
I nagle pojawiło się dwóch chłopaków jeden miał brązowe włosy a drugi trochę ciemny blond.
- To jest Max- wskazał na bruneta-  też jest aniołem właściwie to my wszyscy jesteśmy aniołami. A ten to Justin twój anioł opiekuńczy
- Co?! Jak to mój anioł opiekuńczy
- Każdy człowiek ma swojego anioła
- Dobra a mogę wiedzieć po co miałam tu przyjść?
- Tak to był jeden powód a drugi to że nie wiedziałaś o tym ale nie będziesz już zwykłym człowiekiem
- Co masz na myśli?
- To że otrzymasz od każdego z nas dar.
- Ale dlaczego akurat ja?
- Bo to właśnie ty w ciągu jednego miesiąca zmieniłaś się i to bardzo
- I tylko dlatego?
- Nie, bo widzieliśmy jak chcesz pomóc komuś kogo nie lubisz albo nawet nie nienawidzisz-powiedział Justin
- Tak więc ode mnie otrzymasz dar oko przeszłości. To dar dzięki któremu będziesz mogła poznać historię całego życia osoby która dotkniesz- powiedział Max- Ale dzięki temu że będziesz znać przeszłość będziesz mogła poznać przyszłość ale tylko przez sen
- Ode mnie otrzymasz dar niewidzialności. Będziesz mogła wejść do pomieszczenia którego chcesz i dodatkowo będziesz mogła przechodzić przez ściany. Nikt nie będzie wiedział ani widział że tu jesteś-powiedział Oliver
- A ja dam ci dar czytania w myślach. Będziesz mogła czytać w myślach każdego kiedy zechcesz - powiedział Justin
- To na tyle ja i Max znikamy a wy musicie jeszcze coś obgadać-powiedział Oliver i zaraz zniknęli
- Alex jest jeszcze coś. Będziesz musiała nauczyć się odczytywać zaklęcia z książek które zaraz pojawią się u ciebie. Będziesz musiała nauczyć się też latać. I oczywiście musisz się ze mną kontaktować. Dzięki temu
naszyjnikowi możesz się ze mną spotkać. Możesz również zmienić jego wzór, lub zamienić go w broszkę. Jeśli będziesz chciała spotkać się ze mną musisz wypowiedzieć te słowa ,,let the time to stop because we have to meet'' i tyle. Wiem że to dużo jak na jeden dzień ale musisz się przyzwyczaić. Mam nadzieje że wykorzystasz te dary żeby pomóc Harremu.
- Nie mogę mu pomóc on nie chce mnie nawet słuchać
- Teraz masz moce możesz je wykorzystać sprawić że uwierzy ci jeśli będziesz chciała będziesz mogła zabrać go w przyszłość i mu co może się stać
- Ale jeśli to zrobię może mnie wydać że mam dar
- Masz rację to spróbuj wykorzystać to tak aby nie miał co do tego pewności- powiedział Justin
- Postaram się- powiedziałam
- No to na tyle. Za chwilę wrócisz do domu ale zanim zapomnę trzymaj ten naszyjnik i nie zdejmuj go
- Dobrze
- No to do następnego- powiedział i zniknął zostałam sama i nagle ja też zaczęłam znikać. I pojawiłam się w moim pokoju. Zobaczyłam stos nowych książek ale nie chciało mi się ich oglądać więc przebrałam się w piżamę i poszłam spać.

I jak wam się podoba nowy rozdział? Piszcie w komentarzach
Następny rozdział we wtorek

6 komentarzy:

  1. Dzięki za dedykacje. Czekam na nasrępny rozdzial i podrawiam natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz jak zaciekawić czytelnika. Znowu ekstra rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo!! Nie mam siły na nic ale tego rozdziału nie mogłam sobie odpuścić!! Kocham cb i twoje ff :*<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś nominowana do Liebster Awards :)
    ~http://night-changes-our-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. niesamowita jesteś ! :) Bardzo ciekawie sie to czyta :0 Wpadłam tu przypadkiem, a w chwilę przeczytałam wszystko i mam nadzieję że niedługo cos nowego sie pojawi :)
    Jest naprawdę cudownie :)
    Zapraszam: defend-zaynmalik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń