sobota, 3 stycznia 2015

Rozdział 8

Oczami Alex
Weszłam wkurzona do pokoju. Ona myśli że mnie to interesuje? Jak sam chce niech się na własnej skórze przekona jaka ona jest. Nie będę sobie nim głowy zawracać. Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic, w końcu chodziłam biegać.
Przebrałam się w ten zestaw i położyłam się na łóżku. Wzięłam laptopa i weszłam na skype. I zaraz przyszło mi powiadomienie że Niall chce ze mną rozmawiać, zaakceptowałam i zobaczyłam jego mordkę na ekranie
- Hej
- Siema
- Co tam u ciebie?
- A same nudy a co u ciebie?
- Też
- Wiesz że Harry i Ashley są razem?
- Co?! Ty chyba sobie żartujesz
- Nie, Ashley sama mi to powiedziała.
- To nieźle i co teraz zrobimy?
- Nie wiem ja mam to gdzieś. Próbowałeś z nim rozmawiać i nic to nie dało, niech sam się przekona jaka ona jest.
- Może i masz rację. Co dziś robisz?
- Jeszcze nic a co?
- To może pójdziemy do kina?
- Ok a o której?
- Przyjdę po ciebie o 20 bo film zaczyna się o 20:30
- Ok a na jaki film?
- Zobaczysz
- Oj weź mi powiedz
- Nie to niespodzianka
- Ehh... niech ci będzie
- Ok to wyślij mi tylko potem swój adres.
- Ok
- To ja już musze lecieć papa
- Pa
No to koniec naszej rozmówki. Jest 12 mam 8 godzin wolnego. Ehhh... . Co by tu porobić. Postanowiłam porysować.  Narysowałam Luke'a. No nawet mi wyszło. Heh taka skromność. Potem zeszłam na dół i zrobiłam sobie lunch. Minęła godzina. Ugh! Wróciłam do pokoju. Włączyłam znowu laptop i muzyczkę i zaczęłam tańczyć. Ale nie dużo bo nie chciało mi się. Potem wzięłam jakąś książkę i zaczęłam czytać. Muszę przyznać że mnie wciągnęła. Poczytałam z 1,5 godziny. I znowu zaczęłam się nudzić. Więc wzięłam gitarę i pograłam trochę. Była 14:30. No ile jeszcze?! Położyłam się znowu i usnęłam. 

4h później 
Obudziłam się i była 18:30. Oh, Yeah. Już nie dużo. Wstałam i usłyszałam że ktoś przyjechał. Podeszłam do drzwi i nasłuchiwałam. Według mnie to był Harry i się chyba nie myliłam, jego głos rozpoznam wszędzie. Było na początku słychać ich śmiechy a potem weszli do pokoju Ashley. Odeszłam od drzwi i włączyłam tv i oglądałam do 19. Potem wstałam i poszłam się przebrac znowu, no ale w nocy jest przecież zimno. Założyłam ten zestaw i akurat była 20. Wyszłam z domu a Niall akurat podszedł pod mój dom. 
- Hej. Niech zgadnę Harry przyjechał
- Hej. Tak skąd wiesz?
- Jego auto poznam wszędzie
Szliśmy w ciszy, ale postanowiłam ją przerwać
- To jaki to film?
- Horror
- Niech zgadnę. Myślałeś że będę się bać?
- Tak
- To źle myślałeś
- Trudno
Podeszliśmy pod kino. Chciałam zapłacić chociaż za siebie ale Niall mi nie pozwolił. 

2h później 
Właśnie wyszliśmy z kina. Muszę przyznać że film był świetny. Wracaliśmy przez park
- Alex może ty pogadasz z Harrym?
- Nie sądzę że będzie chciał mnie słuchać
Po 15min byliśmy pod moim domem. 
- Dzięki za fajny wieczór
- Nie ma sprawy. Następna będzie komedia
- Spoko to pa
- Pa
Niall odszedł a ja ruszyłam w stronę domu...


Jak się wam podoba ten rozdział?
Następny rozdział pojawi się w poniedziałek lub wtorek

3 komentarze:

  1. O ja pierdziele!! Dopiero dzisiaj przeczytałam tamten rozdział i jestem w szoku!! Czyli jednak miałam rację Ash zabawiła się Harrym tylko po to aby odegrać się na Alex!! Biedny Harold :c Czekam na nn :) Kocham :* <3

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest super. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Masz wielki talent do pisania. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń