niedziela, 4 stycznia 2015

Rozdział 9

Weszłam do domu i zastałam w salonie Harrego i Ashley. No kurwa bez przesady jak chce do niej przychodzić to niech sobie przychodzi ale bez przesady jest po 22. Siedzieli a raczej Harry siedział a Ashley leżała nim i oglądali film. Pokręciłam głową i poszłam na górę. 
Umyłam się i wskoczyłam na łóżko. Nie chciało mi się spać. Więc zaczęłam pisać z Lukiem
*rozmowa sms* * A-Alex L-Luke*
A- Hejo
L- Siema co tam u ciebie?
A- ,, nic’’ a co u ciebie?
L- nudy ale coś się stało bo to nic w cudzy słowiu coś znaczy.
A- nom mam taki problem z kolegą 
L- Zaczekaj to zadzwonie będzie lepiej gadać

*rozmowa tel.*
- No co tam się dzieje a tym kolegą?
- Długa historia.
- Opowiadaj mamy dużo czasu.
- Ok.
No i zaczęłam mu wszystko od początku opowiadać. Zajęło mi to 20min.
- No to koniec
- WoW. Muszę przyznać że nieźle się wpakował.
- No co ty nie powiesz. Lepiej poradź mi co mam z tym zrobić. 
- A co martwisz się o niego?
- Nie tylko po prostu nie chcę żeby Ashley miała z tego kolejną satysfakcję. Przecież wiesz jak jest. Nie raz wyśmiewała się z tych co jej ulegli.
- W sumie masz rację. Najlepiej pogadaj z nim. 
- Dobry pomysł ale zrobię to na osobności. Dzięki za pomoc.
- Nie ma sprawy. Alex?
- Co?
- Zagraj mi coś na gitarze. Dawno nie słyszałem jak grasz.
- Dobra a co byś chciał?
W między czasie przełączyłam na głośnomówiący i wzięłam gitarę.
- A co zaproponujesz ?
- Może Ed Sheeran The a team ?
- OOO świetnie
Zagrałam mu trwało to 2min. Bo nie grałam całej piosenki.
- Świetnie jak zawsze
- Dzięki ja już kończę bo nie wiem która jest u ciebie ale u mnie jest 23.
- to późno u mnie jest 18 to papa.
- Pa.
I koniec rozmowy. Tak naprawdę nie mam zamiaru iść spać. Wyszłam na balkon całe szczęście że jest z tyłu domu. Usiadłam na balustradzie robiąc tak że nogi zawisły w powietrzu. Mogłabym zeskoczyć ale czy się opłaca? Nie. Zaczęłam się rozglądać nigdy wcześniej nie zwracałam na to uwagi. O nawet niedaleko jest las. Trzeba będzie się przejść tylko kiepsko że jest za ogrodzeniem. Z Roz myśleń wyrwał mnie dźwięk opon samochodu. No tak pewnie Harry odjechał. Muszę z nim pogadać i to na serio zanim ona go sobie całkowicie omota. Upiór normalnie. Ale kiedy ja z nim pogadam? W szkole na pewno nie bo tam dużo ludu a poza tym na pewno cały czas będzie z Ashley. A jego numeru też nie mam. Ugh! Będę musiała w to wszystko wtajemniczyć Nialla bo ona na pewno ma. Jutro z nim pogadam. Siedziałam, siedziałam i siedziałam bez ruchu, prawie nie oddychałam tylko patrzyłam się w ten las. Coś mnie kusi żeby tam pójść ale mam przeczucie że coś się może stać. W końcu jest pierwsza rano a i tak o tej godzinie nie brakuje ludzi. Mam dość idę spać. Weszłam do pokoju i zamknęłam drzwi od pokoju i balkonu, nastawiłam budzik na 6:00. No pięknie mam 5 godzin spania. Ehh. Położyłam się spać i usnęłam.

* Sen*
Idę po lesie nie wiem gdzie jestem, chcę się wrócić ale nie mogę. Moje nogi idą same w tą stronę zagłębiam się w lesie. Zachodzi słońce. Zaczynam panikować, ale dalej idę po paru minutach już jest ciemno i nagle się zatrzymuje. Stoję i nie ruszam się. Nagle wszystkie drzewa zaczynają być czarne łącznie z liśćmi. Co to ma do cholery być?! Rozglądam się zaczyna robić się mgła. I nagle pojawił się przede mną pewien blondyn 
- Hej jestem Oliver. Nie musisz mi mówić kim jesteś ja wiem wszystko
- To w takim razie co ja tu robię?
- Po prostu jesteś. Nie jesteś tu bez przyczyny. Zauważyłem że bardzo chcesz pomóc temu Harremu. Ale uwierz mi to nie takie proste gdy ktoś kogoś omota to jest wtedy trudno mu tą osobę wybić z głowy nie wiedząc nawet o czym myśli
- Co chcesz przez to powiedzieć?
- Że nie będziesz już zwykłą osobą. Musisz tylko przyjść do lasu dzisiejszej nocy a wszystko ci wyjaśnię a żeby nie zdawało ci się że to tylko sen będziesz miała zmamię a jak to u was zwykłych ludzi to po prostu tatuaż. 
- Ale…
- Pamiętaj dziś w nocy przyjdź najlepiej o północy.
Nie zdążyłam nic powiedzieć bo zaczęłam oddalać się z tego miejsca coś mnie ciągnęło.
 *koniec*
Obudziłam się wstałam i praktycznie od razu wiedziałam że to nie był sen, gdyż ten tatuaż był bardzo widoczny.Wstałam i poszłam do łazienki, potem przebrałam się w zwykłe czarne podarte dzinsy, białą bluzkę, czarne botki  i fioletową koszule w kratę i wyszłam cały czas myślałam o tym śnie o co chodzi temu chłopakowi. Nie wiem czy mam tam iść. Mam jeszcze dużo czasu żeby się zastanowić na razie muszę wszystko wyjaśnić Niallowi żeby dał mi ten numer do Harrego. Droga minęła jakoś szybko. Weszłam do klasy i usiadłam z Niallem. A Pan Styles siedział z Ashley przed nami. Mam złe przeczucie że zaraz ona coś powie żeby mnie upokorzyć.
- Hej- powiedział Niall
- Siema
- Jak tam po filmie? Mam nadzieje że się nie bałaś?
- No coś ty! Bałam się nawet poduszki
- heh wiem że nie.
Spojrzeliśmy na siebie i Niall zaczął się śmiać na całą klasę a ja tak po cichu. Kiedy skończyliśmy a to trwało jakieś 2 min. Harry z Ashley coś sobie szeptali. (Kurwa ciekawe co. Dobra pójdę dziś do tego gościa.) I zaczęli się lizać. Wymieniliśmy z Niallem spojrzenia. Chciałam już z nim pogadać o tym numerze do Harrego, ale wszedł nauczyciel. Więc wyrwałam kartkę i zaczęłam pisać z Niallem
Ja: Niall masz numer do Harrego?
Niall: Mam a po co ci?
Ja: Chciałabym z nim pogadać
Niall: Serio? W końcu może to coś pomorze
Ja: Wątpię ale pogdam z nim, dlatego chce jego numer bo nie chcę w szkole, ani po szkole.
Niall: Rozumiem ale czemu/
Ja: Bo na 99% będzie cały czas z Ashley a poza tym wolę w czerty oczy
Niall: ok jak wolisz 48*nr. telefonu*
Ja: dzięki
No jakoś poszło. Resztę lekcji przesiedziałam jak na szpilkach śpieszyło mi się do domu chciałam w końcu mieć to z głowy. Na ostatniej lekcji to już odliczałam minuty a potem sekundy. Boże ile jeszcze? Gdy zadzwonił dzwonek wypadłam z klasy jak oparzona ale Niall mnie dogonił
- WoW. Gdzie się tak spieszysz?
- do domu. Sorry Niall ale naprawdę mi się śpieszy.
- Ok nie ma sprawy ale zgadamy się później
- Jasne to pa
- pa.
Poszłam szybko do domu rzuciłam torbę na łóżko i zrobiłam lekcje i postanowiłam napisać do Harrego.
Już wyciągnęłam telefon....





Jak wam się podoba ten rozdział? Piszcie komentarze




4 komentarze:

  1. Cudo!! Do tego jeszcze ten tajemniczy Oliver! Ach czekam na nn :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ty to robisz? Kolejny rozdział i znowu super. Ja też chciałabym tak umieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne genialne

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne, fenomenalne , kocham!!!!!

    OdpowiedzUsuń